Strona Główna


FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  AlbumAlbum
 Ogłoszenie 

Serdecznie zapraszamy do odwiedzenia naszej strony ataksja.org.pl
Strona Forum korzysta z plików cookies w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności
Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookies w Twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.

Poprzedni temat «» Następny temat
Paweł z Nowego Dworu Maz. - SCA2
Autor Wiadomość
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-06-17, 12:14   Paweł z Nowego Dworu Maz. - SCA2

Witam wszystkich :)
Jestem chory na SCA typu drugiego choroba została u mnie wykryta przed 16 rokiem życia :(
Aktualnie mam 20 lat i jestem chyba tu najmłodszy
W rodzinie choruje moja matka lecz jest w takim stadium choroby, że chyba tylko leki ją trzymają jest w domu opieki dla osób z podobnym schorzeniem
Oprocz mojej mamy chorowała moja babcia ze strony mamy niestety nawet jej nie znałem odeszła w wieku 38 lat mnie jeszcze nie było na swiecie.
 
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2008-06-17, 15:07   poznajmy sie

Witamy w naszym gronie. Razem łatwiej pokonać chorobe.Czy możesz więcej napisać o swojej chorobie. Ja nie wiem tak dokładnie kto mi przekazał chorobe bo tata nieżyje od 20 lat a mama nie choruje.Ania. :lol:
 
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-06-17, 15:15   

A co chciałabyś wiedzieć? :)
 
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2008-06-17, 16:38   poznajmy sie

Jakie są objawy SCA2 , przy SCA1 nie utrzymujemy równowagi i często zaliczam upadki ,dzisiaj też upadłam.Zmieniła sie mowa i pismo ,słabna ręce .Ania :lol:
 
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-06-17, 17:05   

objawy SCA2 są bardzo zbliżone do SCA1 rownież tracę czasem równowagę lecz nie wiem kiedy to nastąpi od początku choroby wywróciłem sie 3 razy staram się pewnie stawiać każdy krok glowę zwykle mam spuszczoną w dół jak idę, moje pismo bardzo się zmieniło nie piszę już jak kiedyś jednym słowem bazgrolę, mowa rownież się zmieniła - mowię niewyrażnie jak coś mowię szybko z podnieceniem, jeśli na spokojnie zmian nie ma, ruchy moich rąk są nieskordynowane nie mogę przenieść żadnego naczynia z cieczą bo moje ręce sie trzęsą
to chyba najwazniejsze :)
o chorobie staram się nie mysleć - uwierz to pomaga
wczoraj miałem badania kontrolne i nie ma żadnych zmian co mnie cieszy
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1076
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2008-06-17, 19:54   Witaj Pawle

Ja jestem - Franek z Olsztyna "trochę" starszy (49 lat) i z chorobą od ok 1 roku (rozpoznaną) . Też nie jestem szczęśliwy z faktu choroby ale pocieszam się że ludzie mają gorzej

A wiara wszystko mi tłumaczy i pozwala żyć radośnie

Pozdrawiam
Franek
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
Prezes Zarządu Stowarzyszenie ATAKSJA
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 2912
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2008-06-17, 20:23   

Wygląda, ze ja jestem najstarsza tutaj? :-D w koncu jestem już babcią
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-06-18, 17:12   

jak wroce z sanatorium zaloze nowy watek w jaki sposob o sanatorium sie ubiegac :-)
nic nie doplacam
 
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2008-06-18, 20:58   poznajmy sie

Ja składałam o wniosek o turnus rehabilitacyjny ale dostałam odmowną odpowiedż.A tobie życze wspaniałego wypoczynku i pogody. :mrgreen:
 
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-06-18, 21:18   

Dziekuje pogoda na pewno dopisze :-)
 
 
 
gusia256 
Administrator

Dołączyła: 08 Maj 2008
Posty: 221
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-06-19, 09:24   

Aniu - w kwestii turnusu rehabilitacyjnego: nie zrażaj się odmownymi odpowiedziami.

Pozostaw wniosek w pcpr-ze. Do końca roku jest jeszcze czas i w końcu dostaniesz dofinansowanie.

Ważne to cierpliwie wytrwać urzędnicze utrudnienia. Mężowi też na początku powiedzieli, że nie dostanie. Ale nie wycofał wniosku i cierpliwie czeka.

Jeśli już dostałaś PISEMNĄ odpowiedź o nieprzyznaniu dofinansowania (jeśli ustną, to w ogóle tego nie słuchaj - musisz odmowną odpowiedź otrzymać na piśmie) - zawsze możesz złożyć wniosek jeszcze raz. Z tego co się zorientowaliśmy wnioski są rozpatrywane kwartalnie, więc w nowym kwartale masz kolejną szansę.

W zeszłym roku w marcu ludzie otrzymywali w Warszawie decyzje odmowne, a we wrześniu PFRON ogłaszał, że ma jeszcze niewykorzystane fundusze na turnusy rehabilitacyjne.

Nie wiem jakie masz zarobki, bo dofinansowanie w dużej mierze od tego zależy.

Pawle - w kwestii wątku o sanatorium: bardzo się cieszę, że masz ochotę zebrać informacje na ten temat w jednym miejscu. Potrzebne nam takie osoby :).
Życzę udanego pobytu w sanatorium. Z tego co słyszałam Ciechocinek to jedno z najlepszych miast specjalizujących się w chorobach typu SM i SCA.
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2008-06-19, 10:16   poznajmy sie

Dostałam pisemnie i piszą żeby nowy wniosek składać dopiero na początku roku.Ja mam rentę w wysokości 680 zł.ANIA. :lol:
 
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-07-09, 18:32   

wróciłem :)
poznałem dużo fajnych osób
pogoda przez cały turnus dopisywała jeszcze bym pobył, ale wszystko co dobre szybko się kończy
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 2912
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2008-07-10, 08:39   

fajnie , że już jesteś :-) może opisz swoje wrażenia tutaj? http://www.ataksja.home.pl/forum/viewforum.php?f=9
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-12-04, 22:20   

Dzis o godzinie 18:24 zmarla moja mama ;( [*]

Jutro wyjezdzam
 
 
 
Bożena 


Dołączyła: 14 Cze 2008
Posty: 64
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-12-05, 10:36   

bardzo mi przykro pomietam o tobie tule cie do serduszka bardzo mocno
_________________
bożena
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2008-12-05, 13:22   PaweL

Szczere kondolencje pamiętaj źe masz wsparcie w ludziach ze stowarzszeniato totwoja druga ro d zina ANia.
 
 
 
gusia256 
Administrator

Dołączyła: 08 Maj 2008
Posty: 221
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-10, 17:19   

Pawełku,
Szczere kondolencje. Wyobrażam sobie jak musi być ci ciężko.
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-12-10, 19:00   

Dziekuje wszystkim za slowa otuchy.
Nie potrafie sie z tym pogodzic ze jej nie ma caly czas mame mam przed oczami slysze jak mnie wola jeszcze niedawno mnie widziala mowilem do niej ona mi odpowiadala ciagle o niej mysle :(
 
 
 
Bożena 


Dołączyła: 14 Cze 2008
Posty: 64
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-12-12, 10:15   

pawelku napisz cos wiecej o mamie jaka byla ilu was bylo w domu tak jak bys pisal do przyjaciele zobaczysz troche ulzy a my na siebie wezniemy troche twoich boli tule cie mocno do serduszka
_________________
bożena
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-12-12, 13:36   

Bylo nas troje ja, mama i czlowiek ktory postanowil nam pomoc i zamieszkal z nami. Mama jak jeszcze byla sprawna pracowala w szpitalu byla pielegniarka sama pomagala ludziom, kiedy mialem 17 lat mame zabrali do osrodka opiekunczego bo juz sobie nie radzilismy poltora roku bylo wszstko dobrzei nagle zaczal sie bardzo pogarszac jej stan z miesiaca na miesiac bylo gorzej - zdiagnozowano u niej SCA 1. W mlodosci zawsze mowila ze gdyby wiedziala ze to chroba genetyczna nigdy by sie nie zgodzila na urodzenie dziecka - chciala dobrze.
Teraz mieszkam sam majac psa owczarke niemiecka
W rodzinie tylko ja zostalem chory i chce przerwac ten lancuch
 
 
 
Bożena 


Dołączyła: 14 Cze 2008
Posty: 64
Skąd: Wałbrzych
Wysłany: 2008-12-12, 18:22   

napisalam na gg :-(
_________________
bożena
 
 
gusia256 
Administrator

Dołączyła: 08 Maj 2008
Posty: 221
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-15, 16:51   

Pawle - wprawdzie nie jestem chora, ale chyba potrafię zrozumieć dlaczego tak myslisz.
Jednak choroba nie wybiera - pozwól innym pomagać sobie.
Z tego co mowiła mi dr.Rakowicz - zrobiłeś ogromny krok przyłączając się do forum i wypowiadając na nim.
Szkoda, ze nie dotarłeś na spotkanie wigilijne w Warszawie - może znalazł byś rownież pokrewne dusze.
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2008-12-15, 20:09   

nie pojawilem sie bo nie mam zielonego pojecia gdzie jest ta czesc Warszawy, nawet nie wiadomo mi skad kursuja te autobusy predzej bym sie tam zgubil niz pojawil :)
 
 
 
gusia256 
Administrator

Dołączyła: 08 Maj 2008
Posty: 221
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-12-16, 17:17   

Szkoda, że wcześniej o tym się nie zgadaliśmy... :(
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2009-04-20, 15:57   

Jutro z samego rana jade na turnus rehabilitacyjny w Ciechocinku wiec nie bede mial mozliwosci sie udzielac :)
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 2912
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2010-03-16, 12:53   

Paweł, coś z Twoim adresem mailowym w prpfilu jest nie w porządku, bo nie wracają wiadomości wysłane do Ciebie.
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2010-03-18, 14:19   

Rzeczywiście był błąd, ale już jest ok :-)
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 2912
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2010-03-18, 14:23   

No to się cieszę :-D
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2010-08-20, 21:21   

W zeszłym roku postanowiłem, by ludzie z miasta i okolic dowiedzieli się o mojej chorobie. W październiku 2010 wystąpiłem w lokalnej gazecie mojego miasta. Przedstawiam artykuł (przepisałem z gazety).
Tytuł całego artykułu:

Chory nie znaczy pijany

Paweł Sawicki ma 21 lat i choruje na SCA – ataksje rdzeniowo-móżdzkową. To rzadka choroba genetyczna, która objawia się m.in. zaburzeniami równowagi, przez co chorych często myli się z ludźmi pijanymi. Nie ma na nią lekarstwa. Mimo bardzo ciężkiego i pełnego trudnych doświadczeń życia, Paweł nie poddaje się i jest pełen optymizmu.

Urodził się zdrowy
Paweł zachorował, gdy miał 14 lat. Najpierw choroba objawiała się drobnymi zaburzeniami równowagi, drżała mu ręka i zaczął niewyraźnie pisać.
- Trzymałem długopis i nic mi nie wychodziło. Starałem się pisać wyraźnie, a ręka jakby mnie nie słuchała – wspomina Paweł.
Od razu podejrzewano ataksje, gdyż jego babcia i mama tez cierpiały na ta chorobę. W owym czasie jego mama miała już zaawansowane stadium choroby i wymagała stałej opieki. Badania genetyczne potwierdziły obawy. Paweł odziedziczył chorobę po matce. Mimo to nie poddał się, ukończył szkołę podstawową i zdał do liceum. Podczas nauki w szkole średniej nawet niezłe dawał sobie rade. Jego kłopoty z pisaniem z czasem się pogłębiły, gorzej pisał zwłaszcza gdy się denerwował, ale nauczyciele byli wyrozumiali. Nie był najlepszym uczniem, ale bez problemu zdawał z klasy do klasy. Maturę zdawał z polskiego, angielskiego i chemii. Pod koniec nauki w liceum pojawiły się kłopoty z mówieniem.
- Nie ćwiczyłem na wf-ie, ale resztę przedmiotów zaliczałem jak każdy inny. Szkołę wspominam bardzo dobrze. Miałem grono przyjaciół, którzy mnie znali i wiedzieli, że to tylko choroba. Z niektórymi mam kontakt do tej pory – mówi.

Sam w czterech ścianach
Dziś życie Pawła wygląda mniej różowo. Po maturze zamieszkał sam, jego mama w ciężkim stadium choroby przebywała pod Lublinem, gdzie opiekował się nią ojciec, dziadek Pawła. Ojciec Pawła opuścił rodzinę, gdy syn miał roczek. Po śmierci mamy w grudniu 2008 dziadek przeprowadził się do Nowego Dworu Mazowieckiego. Mimo osamotnienia Paweł nie dał się chorobie, nie poddał się też depresji, która bardzo często dopada osoby chore na SCA.
- Mieszkałem zupełnie sam, ale dawałem sobie radę. Podczas jednego z pobytów w sanatorium, dostałem od lekarza owczarka niemieckiego. Sara stała się moim najlepszym przyjacielem. Co dzień wyprowadzam ją kilka razy dziennie, najchętniej chodzimy na wał. Jej zwierzam się też z moich kłopotów – śmieje się Paweł.


Nie jestem pijany
Paweł świetnie sobie radzi. Mieszka na czwartym piętrze i mimo kłopotów z chodzeniem kilka razy dziennie wychodzi z psem, robi zakupy i płynnie pracuje na komputerze. Ma maturę, zna angielski, ale mimo najszczerszych chęci nie może znaleźć pracy.
Utrzymuje się z renty socjalnej, razem z rentą po mamie na utrzymanie musi mu wystarczyć niespełna 1000 zł miesięcznie.
- Jest dość ciężko. Próbowałem znaleźć pracę, chodziłem po okolicznych zakładach pracy, ale wszędzie odsyłali mnie z kwitkiem, mówiąc, że nie ma wolnych etatów. Być może widząc, jak się poruszam i słysząc niewyraźną mowę bali się, że jestem upośledzony umysłowo, albo że nie dam sobie rady. Być może po prostu przestraszyli się choroby, o której ludzie niewiele wiedzą.
- Ludzie nic nie wiedzą o tej chorobie – wtrąca dziadek Pawła – Do dziś zdarza się, że gdy idzie ulicą, słyszy za sobą : ''Patrz jaki naćpany''. To dlatego, że chwieje się i ma niewyraźną mowę. Bardzo mi przykro słyszeć takie słowa, czasem mam ochotę odpowiedzieć coś niemiłego, gdy tak o nim mówią, ale macham na to ręką.
Paweł pytany, jaką chciałby mieć pracę odpowiada z uśmiechem:
- Najlepiej przy komputerze, mogę wypisywać faktury czy coś podobnego. Ważne, żeby była gdzieś blisko, żebym mógł dojść piechotą, bo z wsiadaniem do autobusu mam kłopoty – mówi.
Praca jest dla niego ważna nie tylko ze względów finansowych.
- Chciałbym iść gdzieś do ludzi, porozmawiać, pośmiać się. Samemu w domu jest ponuro, czasem nawet Sara nie jest mi w stanie poprawić humoru.
Najważniejsze w tej chorobie jest unikanie stresów oraz stanów depresyjnych. Stres i depresja przyspieszają bowiem jej postęp.
Duże znaczenie ma ruch i rehabilitacja. Paweł oprócz wyjazdów do sanatorium, o które stara się co rok, nie uczęszcza na rehabilitację. Co roku jeździ też na badania kontrolne do Instytutu Psychiatrii i Neurologii w Warszawie . Wyniki badań są dobre – choroba od kilku lat nie rozwija się, jakby stanęła w miejscu. Paweł jest dobrej myśli.
- Czuję się dobrze, jakby tylko choroba nie postępowała to byłbym bardzo szczęśliwy. Ja cały czas mam nadzieję, że się jeszcze cofnie.

Miłej lektury.
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
 
 
 
adikucharz 

Dołączył: 18 Lut 2010
Posty: 51
Wysłany: 2010-08-20, 22:01   

Cześć my już pisaliśmy do siebie na nk czytałem wcześniej ten artykuł, powie że jesteś stary super. No i liczę że będziemy się kontaktować częściej i mam nadzieję że się spotkamy!!!!!!!!!!!!Pozdrawiam
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2010-08-20, 22:10   

Nic nie stoi na przeszkodzie :)
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
 
 
 
franek 
Administrator


Dołączył: 29 Maj 2008
Posty: 1076
Skąd: Olsztyn
Wysłany: 2010-08-20, 23:41   

Paweł napisał/a:
Miłej lektury.

Dobrze napisane
_________________
"Życie nie po to jest by tylko brać"

Pozdrawiam
Franciszek Gajek
Prezes Zarządu Stowarzyszenie ATAKSJA
 
 
 
Ela 


Dołączyła: 11 Maj 2008
Posty: 2912
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2010-08-21, 21:00   

Mnie też się bardzo podoba, artykuł, ale jeszcze bardziej Twoja postawa :)
_________________
Ela

Niech nasza droga będzie wspólna. Niech nasza modlitwa będzie pokorna. Niech nasza miłość będzie potężna. Niech nasza nadzieja będzie większa od wszystkiego, co się tej nadziei może sprzeciwiać.
— Jan Paweł II
 
 
Beata 


Dołączyła: 06 Maj 2009
Posty: 686
Skąd: Leszno
Wysłany: 2010-08-21, 21:52   

Jesteś godnym podziwu człowiekiem.
_________________
Pozdrawiam Beata
 
 
Monika FF 

Dołączyła: 19 Maj 2010
Posty: 164
Skąd: małopolska
Wysłany: 2010-08-22, 13:59   

Szacunek dla takiej postawy.
_________________
Monika
 
 
 
anna 


Dołączyła: 24 Maj 2008
Posty: 908
Skąd: kalisz
Wysłany: 2010-08-23, 16:50   

dopiero dzisiaj przeczytałam artykuł jest wspaniały tak jak twoje podejscie do choroby,tak trzymać i nie p[odawać się
 
 
 
Ewa 


Dołączyła: 04 Lip 2008
Posty: 224
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2010-08-23, 23:21   

Dobry pomysł z tym artykułem. Im więcej ludzi będzie wiedziało o SCA, tym rzadziej będą się zdarzały przykre pomówienia o pijaństwo. :mrgreen:
 
 
Paweł 


Dołączył: 16 Cze 2008
Posty: 157
Skąd: Nowy Dwór Mazowiecki
Wysłany: 2010-11-03, 22:03   

Muszę wam się czymś pochwalić :-P
Posiadam umiarkowany stopień niepełnosprawności i wczoraj sprawdzałem na stronie komunikacji miejskiej w Warszawie jakie ulgi są dla mojego dziadka i się natknąłem na:
uprawnienia do ulg (przejazdy bezpłatne), przysługują:
Dzieci i młodzież dotknięta inwalidztwem lub niepełnosprawnością, nie dłużej niż do ukończenia 26. roku życia - dokument poświadczający uprawnienia do przejazdów ulgowych - orzeczenie zespołu orzekającego o niepełnosprawności lub ważna legitymacja wydana przez właściwy organ, dokumentująca niepełnosprawność zgodnie ze wzorem określonym przez Ministra Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej
oraz
Przejazdy z ulgą 50%:
przysługują:
Osoby uznane za niepełnosprawne w stopniu umiarkowanym po ukończeniu 26. roku życia - dokument poświadczający uprawnienia do przejazdów ulgowych - orzeczenie potwierdzające niepełnosprawność wydane przez zespół orzekający o stopniu niepełnosprawności, na podstawie przepisów prawa polskiego lub ważna legitymacja wydana przez właściwy organ, dokumentująca stopień niepełnosprawności

takową legitymację dziś sobie załatwiłem :)
_________________
Powyższy post wyraża jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie może on służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów bez podawania przyczyny.
 
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group